Informatyczka w FBI

Kiedyś szukała brudów rządu, teraz pomaga w łapaniu złoli


Stephanie Hudson
26 lat
168 cm
mieszka w South Park
Sometimes I feel like the whole world is at my fingertips

2021-09-30, 17:41


about me

imie i nazwisko

Stephanie Hudson

pseudonim

Steph

data i miejsce urodzenia

10.10.1995, Seattle

dzielnica mieszkalna

Chinatown

stan cywilny

Panna

orientacja

Biseksualna

zajęcie

Informatyk

miejsce pracy

FBI

wyznanie

Sama nie wie

miejscowy / przyjezdny

w seattle od zawsze

my story
Był sobie kiedyś taki dzień, jakieś dwadzieścia sześć lat temu, kiedy w miejskim szpitalu w Seattle na świat przyszła mała dziewczynka. Rodzice, państwo Hudson, dali swojej najmłodszej córce na imię Stephanie. Od samego już początku była ona obdarowywana miłością przez parę. Natomiast przez rodzeństwo? W zasadzie to też. Ktoś mógłby nawet pokusić się o stwierdzenie, że Hudsonowie byli przykładem udanej amerykańskiej rodziny. Tak też było i w rzeczywistości. Nie, nie kryło się pod tym obrazkiem nic nikczemnego. Nie było żadnego drugiego dna. Hudsonowie chcieli mieć pewność, że zapewnią swoim dzieciom szczęśliwe, udane dzieciństwo, a potem może nawet ułatwiony start w dorosłe życie.
Stephanie im jednak tego w żaden sposób nie ułatwiała. Oj nie! O ile w przedszkolu to jeszcze tego nie było widać, to o tyle w okresie nauki podstawowej zaczęła przejawiać kompletny brak zainteresowania przyswajaniem jakiejkolwiek wiedzy. Nic specjalnie nie pomagało.. Ona nie chciała się po prostu uczyć i tyle. Była bardzo uparta. W sumie wciąż czasami bywa, ale to inna historia. Na szczęście z czasem przekonała się do szkoły, co zaowocowało dobrymi wynikami. Ostatecznie Steph przekonały zajęcia z informatyki. Do tego stopnia, że już wtedy chciała się tym zajmować w przyszłości, a gdy jej uświadomiono, że powinna z innych przedmiotów też mieć dobre wyniki, to wzięła się do roboty. Oprócz tego była trochę zamknięta w sobie. Preferowała bardziej swoje towarzystwo lub swojego rodzeństwa. Tak, w tym też była uparta, lecz podobnie jak z nauką i w tej kwestii z czasem zaczęła się bardziej otwierać na świat. Mimo to nawet i teraz czasami miewa dni, kiedy preferuje swoje własne cztery kąty i książkę do czytania niż towarzystwo innych. Nie zmieniło to tego, że wciąż myślała we własnych kategoriach i czasami chodziła nieutartymi drogami, jak to mówią. Była wolnym duchem.
Na studia wyjechała do Los Angeles. Zawsze chciała zobaczyć Miasto Aniołów. Poza tym mogła tam chodzić na kierunek informatyczny, co bardzo jej odpowiadało, bo przez lata ani na moment nie zmieniła zdania co do swojej przyszłości. Nawet ona nie podejrzewała jednak, że będzie ona wyglądać odrobinę inaczej, niż to sobie wyobrażała. Słoneczne miasto nie przypadło jej aż tak bardzo do gustu. Okej, było tam naprawdę super i poznała mnóstwo ciekawych osobistości, ale to jednak nie były jej klimaty. Stęskniła się za Seattle. Po zdobyciu dyplomu wróciła więc na stare śmieci, gdzie znalazła prace w jednej z firm technologicznych. Parę miesięcy później Stephanie została przyłapana przez służby federalne na próbie włamania się do jednej z ich baz. W toku śledztwa wyszło, że panna Hudson w zasadzie miała na swoim koncie też inne, nie do końca legalne aktywności, które w całości można było opisać krótko jako działalność hackerską. Z zebranymi dowodami, FBI dokonało zatrzymania, gdy akurat spacerowała sobie po jednym z parków. O dziwo jedną z rzeczy, która krążyła wtedy po głowie dziewczyny, było to, co pomyślą sobie o niej jej bliscy. Akurat rodzina dla niej była ważna, nawet jeśli nie zawsze to okazywała. Podejrzewała, że czekają ją lata w więzieniu. Tak się jednak nie skończyło. Prawie. Agenci FBI, którzy prowadzili śledztwo w jej sprawie, wystosowali w imieniu biura propozycję "nie do odrzucenia". Najwyraźniej agencja była pod takim wrażeniem jej zdolności, że byli gotowi zaproponować pracę. Potrzebowali zdolnych informatyków do wsparcia technicznego zespołów w terenie i na miejscu. Mogła się na to zgodzić... albo powiedzieć nie, ale wtedy skończyłaby w więzieniu, a cała sprawa trafiłaby dodatkowo do jej akt. Tak więc z jednej strony dobrze płatna praca dla federalnych służb i czysta kartoteka albo oglądanie się za siebie przez długie lata za kratkami. Wybór dla Steph był dosyć prosty. Tak oto skończyła jako informatyk w lokalnym oddziale FBI w Seattle. Ironia, biorąc pod uwagę, że nigdy specjalnie nie darzyła rządu zaufaniem. Niedługo będzie jednak mijał rok od tamtych wydarzeń i przez ten czas zaczęła stopniowo dochodzić do wniosku, że może była zbyt pochopna w swojej ocenie. Może... a może nie. Czas pokaże. Z pewnością nie może narzekać na nudę, co od zawsze było jej najgorszym koszmarem.
my flaws
|> Oficjalnie nic nie wiadomo, by była kiedyś hakerką. Częścią ugody od FBI było to, że poza zatrudnieniem, zapewnią jej czystą kartotekę. Warunkiem było jednak m.in. odcięcie się od jej dawnych kontaktów i działalności. Chyba że robiłaby to na rzecz agencji.
|> Nie, nie należała do żadnej organizacji przestępczej, czy terrorystycznej! No... zależy jak na to spojrzeć. Była częścią grupy hakerów, którzy nie ufali rządom i korporacjom. Próbowali wyciągać na światło dzienne ich brudy. Steph musiała się jednak od nich odciąć po tym, jak FBI ją przyłapało.
|> Wolny czas lubi spędzać na różnych aktywnościach. Spacery, jazdy rowerem to część z nich. Jak jest serio rozleniwiona, to woli siedzieć w domy. Oglądnąć telewizję, poczytać dobrą książkę... czy też poszybować w świecie wirtualnym. Albo pograć w grę komputerową. To ostatnie jest wręcz jej pasją, choć w tym wypadku uwagę Steph najczęściej zajmują Simsy.
|> Parę lat temu zdiagnozowano u niej pewien ubytek wzroku. Od tamtego czasu musi nosić okulary, choć głównie ich potrzebuje do czytania, czy pracy przy komputerze. Tak jej się jednak spodobał ten nowy element jej garderoby, że Steph ma nawet na stanie okularki bez korekty, które czasami nosi dla zwykłej ozdoby.
|> Nie może nie zacząć dnia bez kubka gorącej kawy, najlepiej z mlekiem i odrobiną cukru. Często bywa, że kończy się na wypiciu dwóch lub trzech kaw każdego dnia.
|> Chciałaby mieć kiedyś zwierzaka, ale zaraz potem pojawia się obawa, czy w ogóle dałaby radę to wszystko sama ogarnąć. Tak więc na niczym się to nie kończy, poza westchnięciem z rezygnacji.
|> Lubi podróżować. Była już w paru ciekawych miejscach, choć wciąż marzy jej się turnus po Australii. Ech... może kiedyś!
|> Wierzcie lub nie, ale Steph kiedyś dużo grała na gitarze. Wciąż gdzieś w szafie trzyma swój instrument, lecz zbiera on kurz. Czasami go wyciąga, wyczyści go i trochę pogra, ale to już nie jest dawny poziom pasji. Może kiedyś do tego wróci? Może ktoś jej w tym pomoże?
|> Nie zniknęła za to jej miłość do tańca! Wciąż pamięta jak starszą siostrę często ciągnęła na tańce... a może to na odwrót? Tak czy siak wciąż trwa debata, która zaraziła się tańcem od której.
|> Pije alkohol, choć umiarkowanie. Nie za często, bo zazwyczaj przy jakichś okazjach. Kiedy jednak trochę w siebie wpakuje, to podobno robi się strasznie rozgadana. No i taka trochę ciamajda. W sumie to normalka, bo czasami ma wrażenie, że ma dziurawe ręce.
|> Bardzo interesuje ją astronomia! Uwielbia czytać nowinki o kosmosie, oglądać filmy dokumentalne, czy też być po prostu na bieżąco z tym, co ludzkość w tej dziedzinie dalej robi. Tak, nawet należy do zwolenników teorii, że istnieje życie pozaziemskie.
|> Posiada kolekcję figurek egipskich bogów. Tak, dobrze czytacie. Skąd takie coś wytrzasnęła? Był to prezent od jednej cioci. Ta zbierała to jako kolekcję, ale musiała wyjechać za granicę i nie chciała tego ze sobą zabierać, więc zostawiła to Stephanie.
|> Coś więcej? Pewno coś by się znalazło, lecz Steph uwielbia swoją prywatność. Kto wie, może jednak w pewnych kwestiach odsłoni rąbka tajemnicy.
and more

imię/ nick z edenu

Olo

kontakt

pw / discord

narracja

Przeszły, 3 os.

zgoda na ingerencję MG

tak

Stephanie Hudson

Jenna Coleman

Mów mi:Aleks
MULTI:Henry
 


straszę ludzi w Seattle

ktoś coś?


Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2021-10-01, 17:59


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 4 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
. pierwsze urodziny forum .
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


odpowiedz
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, październik - 387 punktów
Miejscowy skazaniec, temat plotek i spekulacji. Przesiedział pięć lat za morderstwo i mimo, że na koniec go uniewinniono, to zdania na temat tego, co prawdziwe, nadal są podzielone. Obecnie jest właścicielem domu pogrzebowego o nazwie Serenity. Ceni dobre kino, dalekie podróże i kuchnie śródziemnomorską. Wbrew pozorom ma całkiem niezłe powodzenie u kobiet, więc jeśli jeszcze jest wolny, to szybko może się to zmienić
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, październik - 230 punktów
Mężczyzna o wielu talentach. Ambitny, wysportowany człowiek sukcesu, w dodatku całkiem niezły kucharz. Trenuje sztuki walki, gra na pianinie i interesuje się autami. Nie toleruje kłamstwa, a sam jest opiekuńczy, lojalny i szarmancki. Prawdziwy z niego skryty romantyk. Na koniec warto dodać, że jest kawalerem, więc warto łapać, póki jest do wzięcia!