WAŻNE: W procesie przenoszenia forum na nowy silnik utracone zostały hasła logowania. Napiszcie w tej sprawie na discordzie do audrey#3270 lub Rezz#2137, na konto Dreamy Seattle na Edenie lub zalogujcie się na konto UP (hasło:universal) i z niego wyślijcie wiadomość prywatną na forumowe konto Dreamy Seattle. Ustawimy nowe tymczasowe hasła, które zmienicie we własnym zakresie.

EVENT Świąteczny klimat niestety nieco nas ominął przez remont forum. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by jeszcze wziąć udział w evencie i zgarnąć świąteczną odznakę! Szykujcie się też na dwie najlepsze imprezy sylwestrowe w mieście!

KALENDARIUM Chcecie wiedzieć, co dzieje się w Seattle? Potrzebujecie dla swoich postaci tematu do rozmowy albo ciekawego wydarzenia, na którym moglibyście oprzeć rozgrywkę? To właśnie tutaj znajdziecie wszystkie newsy ze Szmaragdowego Miasta.

UPDATE Postacie chcące uzupełnić swoją KP o nowe treści w biografii mogą skorzystać teraz z kodu update w zamówieniach.

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

<table><div class="rel0">
<div class="rel1">Blake Griffith </div>

<div class="rel2"><img src="https://i.imgur.com/FOqcmU0.png"></div>
<div class="rel3">Blake niedawno wyszedł z więzienia, w którym spędził pięć lat. Był oskarżony o potrójne morderstwo, finalnie po głośnym procesie został uniewinniony. Od kilku dni kręci się w pobliżu cmentarza (nie, nie kobie nowych grobów, nie trzeba się obawiać), ponieważ został zatrudniony jako kierowca karawanu w tutejszym domu pogrzebowym. Po więcej - zapraszam do KP.
<br>
Szukam (między innymi!): znajomych ze studiów i z okresu przed więzieniem; osób, które mogą być związane z jego miejscem pracy - zakładem pogrzebowym, <br> rodziny rzekomo jego ofiar (dwóch nie mam sprecyzowanych, więc spore pole do popisu); wszelkiego rodzaju śledczych, policji, prawników (ktoś go musiał bronić w sądzie), i luźnych wątków też, choć nie ukrywam, lubię niejednoznaczne relacje.
</div>

<div class="rel4"><div class="rel5">

<div class="rel6"> <input type="radio" id="rel6-1" name="rel6-gr" checked><label for="rel6-1">family</label>
<div class="rel7">
<div class="rel8">
<b>Huck Finley </b>
Kuzyn & przyjaciel.
<b>Jacqueline & Wayne Griffith </b>
Rodzice - matka jest reporterką, a ojciec inwestorem i założycielem start-upów.

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji
</div> </div> </div>

<div class="rel6"> <input type="radio" id="rel6-2" name="rel6-gr"><label for="rel6-2"> good </label>
<div class="rel7">
<div class="rel8"><b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji </div> </div></div>

<div class="rel6"> <input type="radio" id="rel6-3" name="rel6-gr"><label for="rel6-3"> bad </label>
<div class="rel7">
<div class="rel8"> <b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji </div> </div> </div>

<div class="rel6"> <input type="radio" id="rel6-4" name="rel6-gr"><label for="rel6-4"> complex</label>
<div class="rel7">
<div class="rel8"> <b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji

<b>imię i nazwisko</b>
opis relacji opis relacji
</div> </div></div>

</div></div>
</div></table>
Ostatnio zmieniony 2020-10-05, 10:22 przez Blake Griffith, łącznie zmieniany 3 razy.

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Starszy brat Hazala stwierdził, że podobno tu pasuje! A że dodatkowo tu pusto to wpadam! Co prawda Hazel raczej z zakładem pogrzebowym nic wspólnego nie ma, nawet jeśli łapała się w życiu różnych zajęć... mogła najwyżej obsługiwać jakieś stypy jako kelnerka :lol: Ale oprócz tego jest kochana i poleca się na wszystko!

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Cześć, chciałabym tutaj coś wydębić dla Loren; są w jednym wieku, co daje nam punkt zaczepienia dla jakiejś znajomości z przeszłości. I szczerze - nie będę się nawet maskować! - marzą mi się tutaj przyjaciele z dawnych lat. Tacy mieszkający po sąsiedzku, znający się od piaskownicy, którzy razem wchodzili w dorosłość; w pierwsze imprezy, pierwsze związki, pierwsze niepowodzenia i sukcesy. Na tyle mocna relacja, że udało się ją utrzymać pomimo wyjazdu Loren, który na osi czasu ( :lol: ) lokuje się jakoś na krótko przed trafieniem przez Blake'a do więzienia. I na tej części planuję się skupić najbardziej! Pozwolę sobie założyć, że Harrow o wszystkim dowiedziała się z telewizji, co sprawiło, że po chaotycznym zamknięciu wszystkich naglących spraw, natychmiastowo powróciła do Seattle, by jakoś Griffitha wesprzeć, bo oczywiście - znając go od zawsze - ani przez chwilę nie zakwestionowała jego niewinności. Oprócz pełnienia roli wsparcia, mogła się też bardzo angażować w proces Blake'a i na końcu się wściekać z bezradności, że mimo wszystko nie udało się go od więzienia uchronić.
Jako że jest odrobinę za dobrze, to przyszło mi do głowy, żeby mniej więcej tak gdzieś po dwóch latach jego odsiadki kontakt im się urwał. Z winy Loren. Bo jej kariera zaczęła nabierać tempa, bo woziła się po świecie, bo krewni odradzali jej z nim znajomość, bo przecież to zrobił. Ona miałaby z tego powodu wyrzuty sumienia - w końcu był jej najlepszym przyjacielem, do cholery - ale ostatecznie by na to przystała. Teraz ona od niedawna - bo od kilku miesięcy - kręci się po Seattle, on niedawno wyszedł z więzienia, więc mogliby przypadkiem na siebie gdzieś wpaść; ona jest fanką długich spacerów, on wspinaczki, można to jakoś skrzyżować i mogliby się spotkać gdzieś na jakimś szlaku!
Trochę się rozpisałam, ale dawaj znać co myślisz :hihi:

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Wbrew niektórym zamiłowaniom tego typa i ciężkiej przeszłości, to spoko facet jest

- TAKA REKLAMA DLA CIEBIE ZIOM :hihi:
Obrazek
Obrazek

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Hazel, też to widziałem! :lol:

Blake w zakładzie pogrzebowym dopiero zaczyna karierę, pracuje zaledwie od kilku dni maksymalnie, bo wyszedł z więzienia około 15 lipca. Z drugiej strony - zobaczyłem, że jeśli chodzi o dzielnicę mieszkalną, to mamy tą samą. Sąsiadami co prawda nie są, przez balkon nie porozmawiają i whiskey się nocą nie napiją ( :-P ), ale może Hazel była jedną z pierwszych osób, które poznał po przeprowadzce? W sensie - szukał swojego nowego adresu, a może akurat tam nie było numeracji, poza tym zerwała się paskudna burza i ciężko było dokładniej zarejestrować poszczególne numery domów. Nieco to naciągane, ale biorąc pod uwagę to, że wyszedł po pięciu latach odsiadki, to uznajmy, że mógł być trochę... zakręcony.
Ten pomysł można też rozegrać inaczej. W karcie przeczytałem, że uwielbia się dobrze bawić, czasami nawet trochę z tym przesadzając, a co, gdyby okazało się, że byli w tym samym barze, wyszli w podobnym czasie. Griffith czekał na ubera, w międzyczasie paląc papierosa, a ona próbowała zadzwonić po taksówkę, ale akurat padłaby jej bateria. Okazałoby się, że jadą w tym samym kierunku, więc od słowa (może nawet bełkotliwego) do słowa, pojechaliby razem. W samochodzie ciemnowłosej urwałby się film, a Blake znając swoją opinię w mieście, nie chciałby przed kierowcą wyjść na jakiegoś psychopatę, który upija dziewczyny (i potem pewnie morduje...), więc udał, że są razem, kulturalnie pomógłby wyjść i... irracjonalnie, pod wpływem chwili, wpuścił do swojego lokum, jakby byli parą i takie akcje byłyby u niej czymś normalnym. O ile by w nocy nie zwiała, to prawdopodobnie obudziłaby się, w salonie na kanapie, albo pokoju gościnnym (będącym w trakcie remontu) i...

...i tu daj znać, czy któraś z tych opcji Ci odpowiada, bo obie można na różne sposoby rozwinąć, lub modyfikować. Mnie podoba się bardziej druga, ale nie chcę narzucać za wiele i nie wiem, czy AŻ takie upicie się mogło przydarzyć się pannie Butler. :D


Loren, dzień dobry :D Zacznę od tego, że oprócz wieku, wydaje mi się, że i status rodzin w jakich dorastali mógł być podobny, więc tacy przyjaciele którzy mieszkali po sąsiedzku i znają się od zawsze, jest bardzo prawdopodobną opcją. Może nawet matka Blake'a (jest reporterką) przyjaźniła się z ojcem Harrow, który - o ile dobrze zrozumiałem - był (jest?) pisarzem? Pytała o to, czy tamto, mając świadomość, że ten zawsze doradzi, podzieli się swoimi myślami, albo konstruktywnie skrytykuje. Nie wiem, czy w związku z tym żadna z rodzin nie próbowała zachęcić swoich dzieci, by kontakt między tą dwójką - Loren i Blake'em - był tym ich wymarzonym. Coś w rodzaju: pojedziemy gdzieś wspólnie, lub spotkamy się na kawę, czy wino, a dzieci dobrze będą bawiły się w swoim towarzystwie, więc problem z głowy. I myślę, że Blake na początku ze złośliwości by się buntował, mówił, że on wcale jej nie lubi, pewnie niejednokrotnie byłby dla niej lekko złośliwy (nic poważnego, gdyby mieli te kilka lat), ale finalnie stwierdziłby, że ciemnowłosa taka tragiczna nie jest. I od tego czasu nawet nie trzeba byłoby ich przekonywać do spotkań, a ich relacja zaczęła nabierać kształtu, a oni sami ją określali. To tak, bym mógł coś dodać od siebie, bo doceniam fakt, że wyszłaś z inicjatywą i rozpisałaś się nad pomysłem, który ma spooooooory potencjał. Nie będę tu zahaczał o całość kawałek po kawałku i komentował, że się zgadzam, napiszę tylko: TAK. Kupuję to, ale od razu powiem, że nie mogę dać gwarancji, że jak się spotkają, to będzie miło i po przyjacielsku 8-)

Ryan, dzięki, przyjacielu! Blake wisi Ci dobre whiskey, albo i dwie butelki, jeśli go odebrał z więzienia te (około) dwa tygodnie temu. Poza tym, na pewno chodzi (albo zacznie chodzić) rozładować energię (i irytację pewnie też) na worku, może być nawet po zamknięciu, by nie odstraszać mu klientów :lol:

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

To niech przyjdzie wieczorem, jak już zamknie, tak na spokojnie z tymi dwoma butelkami. Jedna na głowę by wtedy było :lol: Bo oczywiście, że go odebrał z tego więzienia (bo nie tak, że nikt inny nie miał możliwości go odebrać) xD
Obrazek
Obrazek

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Ryan, w takim razie wpadnie na pewno, razem z dwiema butelkami w okolicach zamknięcia - wygląda na to, że przy okazji narodził się pomysł na pierwszy wspólny wątek :cheers: A co do tego odebrania z więzienia, cóż... :lol: Uznał, że nie chce, by rodzice go odbierali, bo to trochę szczeniackie, z wieloma osobami po drodze urwał mu się kontakt (niestety bywa też, że i z jego winy), a Mitchell za to znów mógł pokazać, że spoko z niego gość 8-) Jakieś dalsze szczegóły, to już sobie ustalimy w razie czego na discordzie, tak myślę. :D

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Blake Griffith pisze:Hazel, też to widziałem!

Blake w zakładzie pogrzebowym dopiero zaczyna karierę, pracuje zaledwie od kilku dni maksymalnie, bo wyszedł z więzienia około 15 lipca. Z drugiej strony - zobaczyłem, że jeśli chodzi o dzielnicę mieszkalną, to mamy tą samą. Sąsiadami co prawda nie są, przez balkon nie porozmawiają i whiskey się nocą nie napiją ( ), ale może Hazel była jedną z pierwszych osób, które poznał po przeprowadzce? W sensie - szukał swojego nowego adresu, a może akurat tam nie było numeracji, poza tym zerwała się paskudna burza i ciężko było dokładniej zarejestrować poszczególne numery domów. Nieco to naciągane, ale biorąc pod uwagę to, że wyszedł po pięciu latach odsiadki, to uznajmy, że mógł być trochę... zakręcony.
Ten pomysł można też rozegrać inaczej. W karcie przeczytałem, że uwielbia się dobrze bawić, czasami nawet trochę z tym przesadzając, a co, gdyby okazało się, że byli w tym samym barze, wyszli w podobnym czasie. Griffith czekał na ubera, w międzyczasie paląc papierosa, a ona próbowała zadzwonić po taksówkę, ale akurat padłaby jej bateria. Okazałoby się, że jadą w tym samym kierunku, więc od słowa (może nawet bełkotliwego) do słowa, pojechaliby razem. W samochodzie ciemnowłosej urwałby się film, a Blake znając swoją opinię w mieście, nie chciałby przed kierowcą wyjść na jakiegoś psychopatę, który upija dziewczyny (i potem pewnie morduje...), więc udał, że są razem, kulturalnie pomógłby wyjść i... irracjonalnie, pod wpływem chwili, wpuścił do swojego lokum, jakby byli parą i takie akcje byłyby u niej czymś normalnym. O ile by w nocy nie zwiała, to prawdopodobnie obudziłaby się, w salonie na kanapie, albo pokoju gościnnym (będącym w trakcie remontu) i...

...i tu daj znać, czy któraś z tych opcji Ci odpowiada, bo obie można na różne sposoby rozwinąć, lub modyfikować. Mnie podoba się bardziej druga, ale nie chcę narzucać za wiele i nie wiem, czy AŻ takie upicie się mogło przydarzyć się pannie Butler. :D

Prawda jest taka, że Hazel na Phinney Ridge wróciła dopiero jakiś tydzień temu. I to totalnie się zgrywa! Przez to, że się nią zaopiekował i użyczył jej kanapy zamiast pozwolić jej się zbłaźnić - nie poszła po pijaku do swojego byłego/obecnego! I myślę, że nie uciekłaby - nie zawsze uciekają :lol: Za to rano pewnie miała ochotę zapaść się pod ziemię, było jej wstyd jak z Seattle do Nowego Jorku i przepraszała go tak długo, aż pewnie sam kazał jej się zamknąć i wyjść :lol: I myślę, że jak już wróciła na stare śmieci to mogła go odwiedzić - chociażby jak wyszła pobiegać, wpadła na niego jak wracał do domu albo z niego wychodził i mieli okazję się zgadać. Albo mogli znowu wspólnie imprezować! <3

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Tak, jest pisarzem. I o panie, świetny pomysł, żeby to ich rodzice byli inicjatorami tej znajomości, a jak wiadomo, to w 99% kończy się kontrą samych zainteresowanych, więc taak, bardzo mi się ten pomysł podoba; jestem sobie w stanie wyobrazić, jak sypią sobie nawzajem piaskiem po oczach, BO TAK, ku wielkiemu rozczarowaniu dorosłych :lol:
I bardzo dobrze, po cichu na to liczyłam, żeby było bardziej gorzko niż słodko, także jak będziesz mieć chęć, by zagrać wielkie reunion, wal śmiało na pw 8-)

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Elise (lub Hazel :lol: ), Blake pewnie byłby w tym przypadku raczej: dobra, spoko, nic się nie stało, przestań przepraszać :roll: ... szczególnie, gdyby miał kaca po ubiegłej nocy, to dodatkowo mogłoby być drażniące. A czy później by chciała z nim pogadać i imprezować - to chyba zależy od tego, czy spotkałaby się z informacją, że niedawno wyszedł z więzienia (po uniewinnieniu w sprawie potrójnego morderstwa) i jak tak, jak jak zareagowałby na to :hm: Mogła też w zasadzie też uznać, że skoro jej nie zabił, a miał okazję, to najprawdopodobniej nie jest groźny, więc nie ma problemu :D

Loren, super, wygląda na to, że zarys z przeszłości mamy ustalony a jakieś drobniejsze kwestie i szczegóły, to myślę, że już ustalimy na pw, przed wątkiem. Odezwę się jak uporządkuję się z obecnymi grami, a jeśli będę się z tym ociągał, to najprawdopodobniej życie mnie trochę zjadło i możesz śmiało się przypominać 8-)

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Blake Griffith pisze:Elise (lub Hazel ), Blake pewnie byłby w tym przypadku raczej: dobra, spoko, nic się nie stało, przestań przepraszać ... szczególnie, gdyby miał kaca po ubiegłej nocy, to dodatkowo mogłoby być drażniące. A czy później by chciała z nim pogadać i imprezować - to chyba zależy od tego, czy spotkałaby się z informacją, że niedawno wyszedł z więzienia (po uniewinnieniu w sprawie potrójnego morderstwa) i jak tak, jak jak zareagowałby na to Mogła też w zasadzie też uznać, że skoro jej nie zabił, a miał okazję, to najprawdopodobniej nie jest groźny, więc nie ma problemu :D

Logika "nie zabił mnie, chociaż leżałam nieprzytomna na jego kanapie przez całą noc, więc nie może być taki straszny" jest bardzo w stylu Hazel, bo ona nie zawsze jest no... mądra :lol: Czasami jest wręcz głupiutka :lol: I mogła nawet usłyszeć jakieś wstrętne ploty na jego temat w sąsiedztwie i dlatego stwierdziła, że będzie ostentacyjnie spędzać z nim czas - chociaż nie wiem, czy w tym przypadku to szczególnie dobra dla niego reklama :lol:

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Lana często pojawia się na cmentarzu na grobie swojej zmarłej córeczki, więc zapewne nie raz Blake jej gdzieś mignął, a ona jemu. Mógł do niej któregoś razu podejść i nawiązać niezobowiązującą rozmowę. Może teraz zawsze znajdą chwilę właśnie na taką krótką (bądź dłuższą) rozmowę? Może Blake stał się powiernikiem niektórych jej sekretów, bo - jak wiemy - obcym wyżalić się jest najlepiej? Może nawet pojawiła się między nimi jakaś chemia, ale Lana jeszcze nie czuje się gotowa na jakiekolwiek związki czy romanse, więc stara się utrzymać granice? :hm:
..........Obrazek
.............in the madness and soil of that sad earthly scene
.............only then I am human, only then I am clean

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Rain jest prokuratorem. Pewnie dopilnowała, żeby trafił do pierdla i bardzo jej przykro, że tak szybko z niego wyszedł :lol:

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Elise Thornton pisze:Logika "nie zabił mnie, chociaż leżałam nieprzytomna na jego kanapie przez całą noc, więc nie może być taki straszny" jest bardzo w stylu Hazel, bo ona nie zawsze jest no... mądra Czasami jest wręcz głupiutka I mogła nawet usłyszeć jakieś wstrętne ploty na jego temat w sąsiedztwie i dlatego stwierdziła, że będzie ostentacyjnie spędzać z nim czas - chociaż nie wiem, czy w tym przypadku to szczególnie dobra dla niego reklama
Blake już ma taką reklamę, że chyba gorszej mieć nie może :lol: Ewentualnie, jeśli uzna, że już ma jej dość, to powie, by dała mu więcej przestrzeni, bo inaczej zamknie ją w trumnie. Dopiero później (być może) wyjaśniając, że jest współwłaścicielem zakładu pogrzebowego, niekiedy jeździ karawanem, więc nic złego na myśli nie miał :D Podsumowując - wszystko mi pasuje, mamy ten początek znajomości ustalony, a coś więcej, to już chyba przed wątkiem dogadamy na discordzie!
Lana Ortega pisze:Lana często pojawia się na cmentarzu na grobie swojej zmarłej córeczki, więc zapewne nie raz Blake jej gdzieś mignął, a ona jemu. Mógł do niej któregoś razu podejść i nawiązać niezobowiązującą rozmowę. Może teraz zawsze znajdą chwilę właśnie na taką krótką (bądź dłuższą) rozmowę? Może Blake stał się powiernikiem niektórych jej sekretów, bo - jak wiemy - obcym wyżalić się jest najlepiej? Może nawet pojawiła się między nimi jakaś chemia, ale Lana jeszcze nie czuje się gotowa na jakiekolwiek związki czy romanse, więc stara się utrzymać granice?
Lana, cześć :D Zarys pomysłu - z tym, że mogli poznać się na cmentarzu - jak najbardziej ma sens, więc możemy tak zrobić, ale wydaje mi się, że to musiałaby być świeża znajomość. Może nawet taka, która zahaczałaby o fabularne poznanie się tam, bo Griffith wyszedł z więzienia w połowie lipca, pracę w zakładzie pogrzebowym zaczął po jakimś (mniej więcej) tygodniu, czyli bez załamania czasoprzestrzeni, mogliby się kojarzyć również od jakiegoś tygodnia. Co Ty na to, by bazować własnie na tej podstawie - widział ją tam kilkukrotnie, ona jego, więc w jakiś słabszym dniu, podłym nastroju zapytała, czy też kogoś stracił. Może nawet wracał z grobu narzeczonej, a nie stricte coś związanego z pracą :hm: Później ponownie mogliby się gdzieś tam minąć, zamienić parę słów, ale wciąż bez większej prywaty - bo to chyba fajnie byłoby sprawdzić w grze, jak te rozmowy między nimi będą się kleiły i zobaczyć, jak będzie nam się grało :hm:

Rain Evans pisze:Rain jest prokuratorem. Pewnie dopilnowała, żeby trafił do pierdla i bardzo jej przykro, że tak szybko z niego wyszedł
Hej, hej! Rain, powiem Ci, że nawet zastanawiałem się, czy nie udać się do Twoich relacji (z propozycją soczystego negatywu), ale nie wiem, czy dobrze zinterpretowałem coś z KP, dlatego się wstrzymałem - Evans jest prokuratorem od trzech lat? :hm: Blake trafił do więzienia przed pięcioma (no, prawie dokładnie pięć lat temu), ale z drugiej strony myślę, że po apelacjach od wyroku, mógł się zmienić i prokurator, albo poprzedni, nie wiem, przeszedł na emeryturę przed trzema właśnie, i do sprawy została przydzielona Rain, która jeszcze bardziej chciała mu dopierniczyć :lol: Z prostego powodu się nie lubili; ona mogła myśleć, że bogaci rodzice zrobią wszystko, by winny syn wyszedł na wolność, na co nie chciała (z wiadomych względów) pozwolić, za to on irytował się, że dostał taką kosę, z którą będzie jeszcze trudniej, niż z poprzednim prokuratorem. Finalnie wyszedł, ale pewnie nie lubimy się jeszcze bardziej, co nie? :lol:

autor

Awatar użytkownika
0
0

-

Post

Blake Griffith pisze: Hej, hej! Rain, powiem Ci, że nawet zastanawiałem się, czy nie udać się do Twoich relacji (z propozycją soczystego negatywu), ale nie wiem, czy dobrze zinterpretowałem coś z KP, dlatego się wstrzymałem - Evans jest prokuratorem od trzech lat? :hm: Blake trafił do więzienia przed pięcioma (no, prawie dokładnie pięć lat temu), ale z drugiej strony myślę, że po apelacjach od wyroku, mógł się zmienić i prokurator, albo poprzedni, nie wiem, przeszedł na emeryturę przed trzema właśnie, i do sprawy została przydzielona Rain, która jeszcze bardziej chciała mu dopierniczyć :lol:
Rain jest na stanowisku prokuratora od trzech lat, ale w sądzie siedzi odkąd ukończyła studia, najpierw praktyki, potem stanowisko doradcy sędziego i następnie ubieganie się o swoją obecną pozycje, egzaminy i inne nudne rzeczy :lol: Tak więc mogła być obok sprawy Blake'a od początku, tylko nie ona bezpośrednio go oskarżyła, a właśnie poprzedni prokurator, który odszedł na emeryturę/umarł, cokolwiek :lol:
No i racja, że gdy przejęła jego sprawę, to na pewno nie chciała odpuścić. Również dlatego, że chciała się oczywiście wykazać.
Blake Griffith pisze:Z prostego powodu się nie lubili; ona mogła myśleć, że bogaci rodzice zrobią wszystko, by winny syn wyszedł na wolność, na co nie chciała (z wiadomych względów) pozwolić, za to on irytował się, że dostał taką kosę, z którą będzie jeszcze trudniej, niż z poprzednim prokuratorem. Finalnie wyszedł, ale pewnie nie lubimy się jeszcze bardziej, co nie? :lol:
Tak właśnie mogło być i tak, nie lubimy się ani trochę :lol:

autor

Zablokowany

Wróć do „Relacje”